Strona Główna | Galeria | Artykuły | Forum | Linki
:::Strona FC Kęty Ruch Chorzów
Nawigacja
Strona Główna
Galeria
Artykuły
FAQ
Forum
Linki
Kategorie Newsów
Szukaj
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 89
Nieaktywowany Użytkownik: 42
Najnowszy Użytkownik: wasio
FC Kęty

Niebieski styl życia? A co w tym pięknego ? Poświęcenie, które każdy z nas wkłada w to, by jechać za swoją drużyną. Miłość - nie za pieniądze, nie za zaszczyty. Za piękne chwile, których się nie zapomni, wspomnienia, które zostaną do końca, za kolegów którzy staną murem. Każdego dnia dziękuję Bogu, że jestem kibicem, a nie typem dla którego liczy się kasa i pozycja. Dla nas liczą się chwile.

_________________________
Do przeglądania strony polecamy przeglądarkę Google Chrome
na wyjazdowym spotkaniu w Białymstoku..
FC Kęty


Długo przyszło nam czekać aby zawitać na wyjazdowym spotkaniu w Białymstoku. Przeciągająca się budowa nowego stadionu uniemożliwiała przez długie lata wpuszczanie kibiców gości. Jednak od jakiegoś czasu sektor gości został udostępniony i stąd do Chorzowa zostało przekazanych 298 biletów. Bilety mimo wysokiej ceny przejazdu autokarami rozeszły się w szybkim tempie co zapowiadało kolejny wypełniony sektor przez Niebieską SzaRańcę.

Zbiórka została wyznaczona na godzinę 5.30 pod stadionem Ruchu. Spod stadionu odjechało 5 pełnych autokarów oraz kilka samochodów. Po drodze dołączyły do Nas koljne auta przyjaciół z Elany i dalej wspólnie, nie bez problemów podróżowaliśmy w kierunku Białegostoku. Jakieś 20 km przed stolicą Podlasia autokary wiązące Niebieskich fanatyków zostały "zdjęte" przez miejscową policję z głównej trasy w głąb jakichś bocznych uliczek i lasów. Powód mógł być tylko jeden i jak się okazało chciano "szybko i sprawnie" sprawdzić zgodność kibiców z listą wyjazdową. Pytanie tylko jaki jest sens takiego działania skoro pod stadionem czekała Nas kolejna tego typu kontrola. Uzbrojeni po uszy funkcjonariusze z niewiarygodną precyzją sprawdzali każdego kibica z osobna, dodatkowo każdy fan był zmuszany do obowiązkowej sesji zdjęciowej z dowodem. To chore postępowania umilały Nam jedynie Panie mundurowe, których uroda była nadwyraz szczególna. Żal tylko, że owe Panie wybrały właśnie taki zawód.

Inwigilacja zakończyłą się koło godziny 16.30 i już wtedy było pewne, że nie ma szans zdążyć na pierwszy gwizdek meczu. Jednak to nie był koniec problemów. Policja zrobiła swoje, przetrzymując Nas z błachego powodu i na tym koniec. Zrobili swoje i odjechali zostawiając Nas w środku jakiegoś lasu całkowicie samych. Dopiero po jakichś 15 minutach zjawił się radiowóz, który prowadził Nas na stadion. Była godzina około 16.50, a my mieliśmy do poikonania jeszcze koło 15km. Na dodatek prowadzący Nas radiowóz jechał 50km/h zatrzymując się na około pół minuty na każdym przejeździe kolejowym co jeszcze bardziej wydłużyło Nam drogę. Wreszcie koło 25 minuty meczu zameldowaliśmy się pod stadione. NA sektorze było już koło 150 Niebieskich, którzy mieli trochę więcej szczęścia niż my. Jakby tego było mało to przed wejściem na sektor kolejne sprawdzanie i trzepanie, a dodatkowo co druga osoba była brana do alkomatu... . Sposób myślenia niektórych osób był tego dnia nie do pozazdroszczenia ale widocznie komuś zależało, żeby kibice na ten mecz się spóźnili.

Po tych przygodach na sektorze zameldowalo się około 270 kibiców plus około 30 pod stadionem, za zbyt dużą ilość % w organizmie. Wśród Nas na sektorze zameldowało się 10 Elanowców, jeden Widzewiak i jeden sympatyk Slovana Bratysława. Na tym wyjeździe nie zabrakło także Niebieskich z Kęt, któych stawiło się 8 osób. Sektor gości przyozdobiło 7 flag: "P /R\ F", "RUCH", "19 /R\ 20", "19 [E] 68" (Elany), "Aleksandrów Kujawski" (Elany), "Radlin", "Nakło Śl. on tour" oraz mała fanka Górnego Śląska.

W pierwszej połowie Niebiescy sporadycznie dopingowali czekając, aż wszyscy znajdą się na sektorze. Jednak w drugiej połowie prowadzony był dobry doping. Kilka razy pozdrowiliśmy Elanę, Widzew i Slovana. Nie zabrakło również pozdrowień dla chłopaków z drugiej strony muru. Swoje także jak zawsze usłyszeli mundurowi. Po golu Arka Piecha na sektorze Ruchu wybuchła euforia. Po stadionie niosło się "Hej Niebiescy ole". Imponująco jak na 300 osób wyszło także "Więc wstań...".

Jagiellonia również prowadział dość dobry doping przez całe spotkanie. Na początku drugiej połowy prezentują sektorówkę z herbem Jagiellonie plus transparenty na kijach co dało fajny efekt. Doping Jagi był średnio słyszalny ale to efekt takiego, a nie innego ułożenia sektorów w Biełymstoku.

Po zwycięskim meczu piłkarze podziękowali kibicom za doping. Po raz kolejny głośno zaśpiewano "Więc wstań...". Ruch wygrał i wskoczył na podium, a kibice w dobrych nastrojach wracali do domu. Mimo, iż droga ta nie była bez przygód, gdyż policja koljeny raz dała popis swojej nieudolności prowadząc Nas przez kilka wsi, na końcu myląc drogę i kilkakrotnie zawracając. Dla miejscowych była to nie lada atrakcja, gdy w błysku policyjnych kogutów w koło ich wsi jeździło kilka autokarów niczym na festynowej karuzeli. Koło 5 nad ranem zakończyliśmy ten 24 godzinny wyjazd.

Za tydzień czeka Nas kolejna Niebieska wyprawa tym raze w kierunku Lubina. I na tym wykeździe Niebieska SzaRańcza po raz kolejny udowodni, że wyjazdowo najlepsza. Do następnego!

Cenne zwycięstwo Ruchu w Białymstoku
Ruch Chorzów - Mecze

Waldemar Fornalik : To na pewno cenne zwycięstwo na trudnym terenie. Ważne było, żeby w pierwszej połowie nie stracić bramki. To nam się udało i na tę drugą połowę wyszliśmy już lepiej nastawieni. Lepiej graliśmy w piłkę, bo w pierwszej połowie nie potrafiliśmy wymienić kilku podań. Było to efektem dobrej gry, pressingu zespołu Jagiellonii, która na wiele nam nie pozwalała, jak również w wielu wypadkach trochę niedokładności. W drugiej połowie wyprowadziliśmy tę akcję, można powiedzieć dwójkową, w której Arek Piech po zgraniu Maćka Jankowskiego wyszedł sam na sam i zdobył bramkę, która okazała się decydująca. Ważne, żeby w meczach, które nie układają się najlepiej, umieć wygrać.

Pełna mobilizacja
FC Kęty

Po przyjeździe z Wrocłwia, każdy kibic Ruchu myślał już o meczu z kolejorzem. Mecz ten ważny był też z innego powodu. Wynegocjowane zostały tańsze bilety (10zł) na "młyn" co wiązało się ze zmianą organizacji na stadionie. Na "młyn" zostały przeznaczone osobne wejścia odgrodzone prowizorycznym płotem od innych sektorów.

Pełna mobilizacja, tańsze bilety i poprawa organizacji dały znakomity efekt. Na stadionie tego dani pojawiło się 9.700 niebieskich fanatyków. Młyn tego dnia dosłownie pękał w szwach czego nie można powiedzieć o sektorze gości, który tego dnia pozostał pusty. Oficjalny powód braku kibiców gości...? Strach przed ochroną?! Cały ten kabaret kolejorza dobitnie zobrazował transparent, przygotowany przez Niebieskich, umieszony na płocie sektora gości: "Śmiech na sali Lech przestraszył się robali" z logiem firmy ochroniarskiej(namalowanym obok skorpionem).

Brak gości nie miał jednak wpływu na atmosferę jaka panowała tego dnia na stadionie. Przez całe spotkanie prowadzony był bardzo dobry doping, do którego dopasowali się także piłkarze gromiąc pyry 3-0. Po trybunach niosło się "Kto tak gra kto tak gra jak my gramy...". Pozdrawiano także Łódzki Widzew i Elanę Toruń. Nie zapomniano także o chłopakach z drugiej strony muru śpiewając "Pozdrowienia do więzienia" i "Zawsze wierni i oddani po kres życia Pyccho Fani".

Mimo braku gości, dostali oni należną im dawkę uprzejmości ze strony kibiców Ruchu w postaci kilku przyśpiewek, które jeszcze wyraźniej pokazały stosunek Niebieskich do braku gości: "Za drużyną nie jeździcie, ochroniarek się boicie", "Gdzie są dziewczyny, z Poznania gdzie są dziewczyny" oraz znane już wszystkim "Lech Zdechł Kolejorz !"

Na płotach zawisło kilkanaście flag, wśród których m.in. "P /R\ F", "ULTRAS", "Wielkie Hajduki", "19 /R\ 20", "Niebieskie Katowice", "ZawieRcie", "Radlin", "Zgierz" (Widzewa), "Jaworzno", "Łodzki Widzew & Ruch Chorzów", herb, "Gůrny Ślůnsk" oraz mała fanka Atletico Madryt. Nie zabrakło również flagi "Kęty".

Dobra inauguracja rundy na własnym stadionie nie tylko pod względem piłkarskim ale i kbicowski napawa Nas optymizmem przed kolejnymi spotkaniami. Przed nami teraz ważne wyjazdowe spotkanie w Białymstoku w niedzielne popołudnie. Drużyna "Króla Fornalika" musi mieć wsparcie na tym trudnym wyjeżdzie dlatego w myśl znanej przyśpiewki "Jesteśmy zawsze tam..." nie może Nas zabraknąć na Jadze!

Ruch demoluje i zwalnia Bakero
Ruch Chorzów - Mecze

Ruch Chorzów rozbił Lecha Poznań 3:0 w meczu 19. kolejki T-Mobile Ekstraklasy i Jose Maria Bakero nie jest już trenerem Lecha Poznań - poinformował klub z Poznania na swojej oficjalnej stronie internetowej :)

Dziękujemy!!!
FC Kęty

Po zimowej pauzie 18.02.12r. wypadł dzień wyjazdowej inauguracji w 2012r. Padło na Wrocław. Od początku wśród kibiców Ruchu panowała mega mobilizacja na ten mecz. Zwłaszcza, że istniała możliwość otrzymania puli nawet 3500 biletów. Jednak im bliżej spotkania tym bardzie osoby, które poza czubkiem swojego nosa nie widzą nic więcej, coraz bardziej utrudniały organizację spotkania. W końcu zapadła decyzja... kibice przyjezdni nie będą wpuszczani na stadion przygotowany na EURO 2012. Pozostaje tylko pytanie: po co budować ultra nowoczesne stadiony, jeśli nie wpuszcza się na nie kibiców? Przez takie sytuacje coraz bardziej możemy się przkonać, że w Polsce piłka jest nastawiona tylko na zysk... .

Jednak jedności i zawziętości fanatyków nie jest w stanie nic i nikt powstrzymać. Stąd dzięki uprzejmości kibiców Śląska we Wrocławiu stawiła się 250 osobowa grupa fanatyków niebieskich, w tym 5 osób FC Kęty.

Organizacyjnie ze strony Śląska wszystko był dopięte na ostatni guzik, łącznie z transportem pod stadion i z powrotem za co Wrocławianom należy się szacunek.

250 osobowa "czarna" załoga Niebieskich fanatyków usadowiła się tuż obok młyna miejscowych. Na sektorze zawisły dwie flagi "P /R\ F" i "19 /R\ 20". Kilkakrotnie głośno zaznaczyliśmy swoją obecność spiewając m.in.: "Ruch Ruch HKS" czy "Jesteśmy zawsze tam...". Po bramce wyrównującej Arka Piecha na sektorze Niebieskich zrobiło się szczególnie gorąco i z tego powodu duża część Chorzowian pokazała swoję torsy a po stadionie niosło się "W pewnym śląskim mieście...".

Stadion we Wrocławiu robi na pewno duże wrażenie, ale tylko w środku. Kibice Śląska oczywiście w pełni wykorzystują zalety akustyczne swojego stadionu co dało się odczuć podczas sobotniego spotkania i mimo tylko 18.000 widzów atmosfera była bardzo dobra.

Kilkakrotnie wspólnie ze Śląskiem śpiewamy "Piłka nożna dla kibiców" i pozdrawiamy policję i miłościwie nam panujące towarzystwo pod batutą premiera Tuska. Na koniec głośno śpiewamy w stronę Wrocławian: "Dziękujemy", dostajemy odpowiedź w postaci gromkich bram.

Jak widać fanatyzm nie zna granic i nic i nikt nie jest go w stanie zatrzymać. Jeszcze raz wielkie dzięki dla Śląska za zrewanżowanie się i ugoszczenie Nas na swoim stadionie. Piłka nożna dla kibiców!!!

Ruch robi swoje
Ruch Chorzów - Mecze

Waldemar Fornalik:

Mówiłem przed tym spotkaniem, że wszyscy mamy jakieś plany przygotowań do ligi, ale egzaminem jest mecz i myślę, że dzisiaj zdaliśmy go pozytywnie. Spotkały się dwie charakterne drużyny i widać było, że nikt nie odpuszczał, a my potrafiliśmy się podnieść ze stanu 0:1 i wyrównać. Nie chcę wracać do kontrowersyjnych sytuacji, bo będziemy je dopiero analizować, ale jesteśmy zadowoleni z tego punktu, bo dużymi fragmentami było to dobre spotkanie. Potwierdziliśmy, że potrafimy być zespołem, mimo osłabień.

Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów 1:1 (1:0)

FC Kęty Życzą Wesołych Świąt!!!
FC Kęty


Zieńczuk rozstrzelał Koronę Kielce
Ruch Chorzów - Mecze


- Bardzo nam zależało, żeby jesienną część sezonu, udaną dla drużyny, zakończyć zwycięstwem. Ta wygrana to taka wisienka na torcie. W pewnym momencie mecz stał się dla mojego zespołu trudny, bo przy prowadzeniu 3:0 straciliśmy gola do szatni. Drużyna zagrała jednak konsekwentnie, ograniczyła możliwości dochodzenia do sytuacji bramkowych rywala, happy endem była czwarta bramka Pawła Abbota. Przerwę w rozgrywkach rozpoczynamy w dobrych nastrojach, mamy 29 pkt i pozycja wyjściowa do wiosennych meczów jest bardzo dobra.

Waldemar Fornalik

Niebieska Inwazja na Gdańsk!
FC Kęty

Na to spotkanie czekał każdy niebieski kibic. Akcja reklamująca i zachęcająca kibiców do wyjazdu na ten mecz trwała już kilka tygodni przed meczem. Dodatkowo fanatyków miały zachęcić 2 gadżety. Cała ta promocja mega wyjazdu Niebieskich do Gdańska, spowodowała że chętnych było bardzo dużo i wyjazd ten nabrał rangi istnej inwazji.



Zbiórka została wyznaczona późnym niedzielnym wieczorem na dworcu w Chorzowie Batorym. Nowy porządek w wagonach, polegający na wyznaczeniu odpowiedzialnych fan clubów za poszczególne wagony, usprawnił organizację wyjazdu i koło 23.30 opuściliśmy dworzec. Po drodze odpowiednio dosiadały się poszczególne fan cluby z Katowic, Zawiercia i Myszkowa. Koło 4 nad ranem Niebieska lokomotywa przywitała na swoim pokładzie 280 przyjaciół z Łodzi, natomiast chwilę później do ciuchci dołączyła grupa około 120 fanatyków Elany Toruń ubranych w jednakowe żółte czapki. Oprócz przyjaciół z Łodzi i Torunia, Niebieskim w tej nadmorskiej inwazji towarzyszyło 4 fanów Slovana oraz 1 fan Iglopolu Dębica. Wszyscy około 13 zameldowaliśmy się w Gdańsku, gdzie specjalnymi autokarami zostaliśmy przewiezieni pod stadion. Wchodzenie, ze względu na strasznie wolną obsługę przebiegało dość długo, ale ze względu na wczesną porę na około 3h przed meczem już wszyscy znaleźliśmy się na stadionie, który robił ogromne wrażenie na każdym z obecnych. Prawdziwą żyłą złota był tak wczesny przyjazd Niebieskich do Gdańska dla stadionowego cateringu, gdzie fani spędzili większość swojego czasu, wymieniając poglądy, oraz grając w karty;]

Ostatecznie w Gdańsku zameldowało się 1600 Niebieskich fanatyków, z czego 1530 znalazło się na sektorze. Wszyscy byli ubrani w jednakowe biało niebieskie czapeczki, oraz niebieskie pelerynki, co dało konkretny efekt. Dość konkretnie został oflagowany płot fanami Ruchu, Widzewa i Elany. Nie zabrakło, jak zawsze flagi "Kęty". Od początku Niebiescy ruszyli z konkretnym dopingiem, nie jednokrotnie przebijając się z głośnym śpiewem. Mimo niekorzystnego wyniku doping w drugiej połowie nabrał jeszcze większego rozmachu. Na Niebieskim sektorze pojawiło się kilkanaście flag na kij, po sektorze przejechała olbrzymia ciuchcia, a doping, zwłaszcza w końcówce prowadzony był na dwie strony sektora. Ostatecznie mecz przegraliśmy po samobójczym golu Stawarczyka, ale po meczu podziękowaliśmy piłkarzom za walkę. Rozmowy i gra w karty rozpoczęły się ponownie po meczu gdyż jak się okazało zostaliśmy wypuszczeni dopiero koło godziny 23.

Co do Lechii, to ich liczba nie powalała. Doping też można określić średnio, poza momentami, zwłaszcza podczas prezentacji oprawy, gdzie było naprawdę głośno. Oprawę Gdańszczanie przygotowali konkretną, a mianowicie transparentom na płot o treści :"Heja Danuta to my Bandyci z Traugutta" towarzyszyła duża sektorówka z wizerunkiem starego stadionu i kiboli Lechii. Całą prezentację dopełniły stroboskopy i kilkanaście rac co dało niesamowity efekty. Szkoda, że Niebieskim nie udało się wnieść piro bo z pewnością dopełniło by to flagowisko, jakie fani Ruchu przygotowali.

Około 12 we wtorkowe południe wszyscy zameldowaliśmy się w Chorzowie, gdzie zakończył się ten 36 godzinny wyjazd. PozdRo dla wszystkich obecnych i oby więcej takich wojaży. Do następnego!

Ciąg dalszy... niebieski!
Ruch Chorzów - Mecze

Ta jesień należy do chorzowian, którzy są największą rewelacją rozgrywek. Dziesięć dni po meczu w Pucharze Polski Cracovia znowu poległa na Cichej.




Trener Ruchu Waldemar Fornalik: - Zagraliśmy dziś dobry mecz, zwłaszcza w drugiej połowie, kiedy zepchnęliśmy Cracovię do defensywy. Bramki były kwestią czasu. W pierwszej połowie było trochę szachów, bo Cracovia nie ułatwia rywalom gry w ataku pozycyjnym. Moi zawodnicy wytrzymali grę w dobrym tempie do końca. Uważam, że dobrze wywiązaliśmy się z roli faworyta tego spotkania.

Sieroty po Probierzu rozbite przez Ruch
Ruch Chorzów - Mecze

Ruch Chorzów rozgromił ŁKS 4:0 i awansował na trzecie miejsce w tabeli Ekstraklasy.



Waldemar Fornalik chwalił swój zespół za konsekwentną grę w defensywie. - Wiedzieliśmy, że nie możemy ograniczać się do przeszkadzania ŁKS-owi, tylko szukać szans do zdobycia bramki - podkreślał podczas pomeczowej konferencji prasowej.

- Zareagowaliśmy korzystnie po niezłym, ale przegranym meczu z Polonią Warszawa. Dziś jesteśmy bardzo zadowoleni z naszego występu. Mamy na koncie 22 punkty, co jest dużym kapitałem przed kolejnymi meczami. Gratuluję zespołowi dobrej postawy i oby tak dalej! - cieszył się Fornalik.

Strona 4 z 10 < 1 2 3 4 5 6 7 > >>
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Ankieta
Które miejsce będzie zajmował Ruch Chorzów po rundzie jesiennej:

1-3

4-6

7-9

10-12

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

damian92
13/03/2012 20:37
Witam jestem tutaj nowy i chcialbym zapytac czy sa organizowane jakies wyjazdy z ket na mecze ruchu i czy moglby mi ktos powiedziec mniej wiecej jak to wyglada ?

ibra23
27/09/2011 13:46
Jest ktos chetny jechać do Chorzowa w Sobote na Ruch - Widzew?? Mam jedno miejsce w samochodzie, jadę z Bulowic!! Pozdrawiam

Wolf
15/09/2011 16:24
http://www.youtube.com/wa
tch?v=9OXV6yYKMzo


fckety
21/10/2010 18:05
http://www.facebook.com/s
harer.php?u=http://www.fc
kety.dbv.pl/news.php


fckety
04/02/2010 15:05
_ _ Sb, 27 Lut 2010 16:00

fckety
04/02/2010 11:36
- Człowiek potrzebuje w życiu akceptacji. A ja dostałem ją w Chorzowie. Także dlatego uznałem, że żal byłoby zostawić kolegów w pół drogi, z niedokończoną pracą - mówi napastnik niebieskich AN.

fckety
01/02/2010 23:44
Kingu (Bułek) - Niebieska Vendetta http://www.youtube.com/wa
tch?v=ZabiVrv_hes



Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl